Alternatywnie: Mazury.
Tradycyjnie w tym roku, na samym początku września, zrealizowaliśmy szybki i udany wyjazd na żagle.
W tym roku Mazury przywitały nas kapryśnie i przez 3 dni doświadczyliśmy całej okazałości zjawisk atmosferycznych, no może poza śniegiem…

…także było ciepło, czasami słonecznie, ale też mocno wiało, a i dorwała nas także ulewa…

Wspólnie spędzony czas pozwolił nam na chwilę odpoczynku, a obcowanie z naturą i żagle zapewniły zdystansowanie się od codzienności i zwolnienie tempa.
Przecież nam też się należy.